Jest już połowa grudnia, wiec jak dla mnie gorączka przedświąteczna się już rozpoczęła na dobre. Lubię ten czas, bo lubię uporządkować przestrzeń wokół siebie i uwielbiam dekorować mieszkanie. W tym roku jestem bardziej zorganizowana niż kiedykolwiek – no powiedzmy… Część dekoracji świątecznych już zawitała do moich czterech ścian. Osobiście uwielbiam skandynawskie mieszkania i śnieżnobiałe dodatki,ale u siebie widzę cieplejsze barwy…po prostu musi być rodzinnie i bardzo, bardzo ciepło. Mój jedyny jasny dodatek to właśnie renifer, którego przywiozłam z Eindhoven, gdzie byłam na Dutch Design Week.

