Inne

O tym co myślę o macierzyństwie, bo już nie wytrzymałam!:)

Czasem zastanwiam się do jakich granic są  w stanie posunąć się kobiety, aby tylko poczuć się lepiej. Nigdy nie miałam tyle hejtu, do momentu kiedy nie pokazałam..... Zgadnijcie czego? :) Wózka.  Oj posypały się komentarze, jak bardzo wyrodną matka jestem, bo to wózek dla tych, co w domu mają służbę, która robi mi zakupy. Ranyyyyy! Jak na podstawie jednego wózka mozna wysnuć tak daleko idące wnioski. Udowadniano mi, że kupiłam wózek dla lansu, a jest tak niebezpieczny, że moje dziecko dostanie wstrząsu. Naprawdę. Nie wiem ile to trzeba mieć w sobie złóści, żeby myśleć, że dany wózek byłby w ogóle wypuszczony na rynek bez jakichkolwiek badań ect. I ja się pytam: kto tu ma zdrowy rozsądek?:)

Macierzynstwo:) (52264)

Siedzę tak sobię, popijam kawę, mąż na spacerze z córeczkami  i myślę sobie, ze już nic mnie nie zdziwi. Jak zostałam mamą po raz pierwszy to dokładnie pamiętam wszystko. To była trauma, kiedy  położne przychodziły do mnie wmawiając mi, że jestem tak beznadziejnie słaba po cesarce, bo Pani z pokoju obok już dawno chodzi, a ja użalam się nad sobą. Wtedy chwyciłam za telefon do bratowej, która mnie bardzo wsparła i powiedziała "Powiedz im, że one jak wychodzą z pokoju, to Ty robisz fikołki". Oczywiście to powtórzyłam:) Ten moment, kiedy popatrzyły na mnie i nie wiedziały co odpowiedzieć. Mój mąż był ze mną też praktycznie cały czas, bo nie chciały mi pomagać, a ja po pierwszej cesarce byłam bardzo słaba ( druga okazała się o wiele lżejszą). Oczywiście dziewczyny z pokoju pytały, czy taką obsługę będę miała, jak mąż pójdzie do pracy. Wtedy to bardzo przeżywałam i jak wróciłam do domu, to byłam kompletnie rozstrojona. Dlatego obiecałam sobie, że przy drugim to ja im pokażę:) I pokazałam:) Nie będę tu opisywac historii, ale daje to jako przykład, jak kobiety kopią drugie kobiety. 

Ja (52265)

Jak sami widzicie mam juz 2 dzieci i do tego ogarniam pracę, dom, pasję ect. Także zupełnie te komentarze były bez sensu. Dlatego nie dajcie sobie wmówić dziewczyny nic.:)  Jest mi łatwiej mówić o tym, bo mam już dwójkę dzieci, ale pamiętam dokładnie jak urodziła się moja pierwsza córeczka. Dlatego kiedy pokazałam w mediach społecznościowych jak karmię butelką - uwierzycie, że dostałam tyle wiadomości, że mnie już ktoś nie lubi, bo karmię  z butelki:)

Karmię z butelki (52266)

Z Facebooka wypisało się ponad 100 osób! Wiadomo, że karmienie naturalne jest najlepsze! I gdyby mi wychodziło - karmiłabym. Ale nie wyobrażam sobie macierzyństwa, że siedzę z włosami potarganymi, odciągam, mam bóle ect. ale robię to wszytsko dla mojego dziecka. Po prostu byłabym nieszczęśliwa. Nie przychodziło mi to łatwo i nie zamierzałam siebie maltretować z tego powodu. Wmawiano mi, że nie bede miała relacji ze swoimi dziećmi. A niech sobię tak mówią. Moja córeczka jak mnie widzi, aż cała się trzesię i cieszy, a starsza podchodzi i mówi "Mamo kocham Cię".  Żeby nie było:) Nie krytykuje tez żadnej kobiety, która karmi naturalnie, ani też tych, które poświecają się bardzo, nawet jesli przychodzi im to bardzo ciężko.  To wybór każdej z nas;) I to dzieci każdej z nas:)

Naprawdę nie interesuje mnie co inni myślą o moich dzieciach. Moje dzieci są moję i ja chcę je wychowaywać tak, jak ja chcę z moim mężem. Nie chcę, aby były takie same jak inne, nie chce aby były prymusami w szkołach, nie chce aby były najbardziej eko, aby były najlepsze ze wszystkiego i wygrywały pierwsze miejsce  w konkursach. Jestem spełniona i tego czego chcę dla moich dzieci to mieć dla nich czas i aby były szczęśliwe. I każdy z nas ma swoją własną definicję szczęścia. Dlatego przestańcie Drogie Mamy oceniać inne mamy. Każda z nas zapewne chce najlepiej dla swoich dzieci. Każda z nas jest inna i wyjątkowa i niech każda robi tak jak uważa:)

Be yourself (52267)

P.S. Zaraz napiszę ktoś, że się tłumaczę.  Ja wiem swoje!:) Kobiety wspierajmy się bardziej i więcej, działajmy - zamiast hejtujmy siebie nawzajem:) Jeśli lubicie rozmawiać o tym, czy Wasze dziecko już robi coś szybciej niż moje - great:) Moje robi w swoim rytmie i jest pod kontrolą pediatry. Nie słucham opinii innych mam:) Słucham lekarzy i bliskich mi osób:) I mam luz:) I tak moje dzieci będa dla mnie najwspanialsze:) Zawsze!:) A dla Was najlepsze będą Wasze - i oby tak zostało, bo ja słyszę jak ktoś porównuje swoje dzieci do innych to włos mi się jeży. Oczywiście niech sobie to robią. Ja wiem, że to wielka krzywda i swoim tego nigdy nie zafunduję:) Moja mama nigdy mnie do nikogo nie porównywała i zawsze wierzyła we mnie. To największy skarb!:) Dziękuję Ci mamo!:) 

Kobiety bądźcie wytrwałe i nie dajcie sobie wmówić! Bądźcie sobą:) I wspierajmy się więcej, bo o wiele więcej mogłybysmy osiągnąć razem:)



Aby zadać pytanie musisz się zalogować.
Przejdź do strony logowania »

Jeśli nie masz jeszcze konta przejdź do rejestracji.

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.
Przejdź do strony logowania »

Jeśli nie masz jeszcze konta przejdź do rejestracji.