W styczniu jako, że moja córeczka dość chorowała dużo czasu spędziłam i w szpitalu i w domu – nie robiłam więc miesięcznego podsumowania:) Za to w lutym nadrobiłam wszystkie zaległości i wszędzie ją zabierałam:) Będzie coraz cieplej, dni będą dłuższe, będzie też więcej zdjęć zrobionych przeze mnie i moja przyjaciółkę Martę, którą cały czas namawiam na współtworzenie ze mną bloga:) Dajcie znać, czy takie cykle Wam się podobają:)
Miała być dieta, ale brownie się do mnie tak uśmiechało, że musiałam się na nie skusić:) I buciki tez musiałam kupić mojej córeczce, bardzo jej się spodobały:)Postawiłyśmy oczywiście na Zarę:)
Narty, narty – nareszcie udało się nam wybrać:) Dumna z moich nauszników, które kupiłyśmy sobie z Martą z przeceny za 9 zł:)
Słońca trochę też złapałam:)
I jeszcze trochę gór:)
Pikantne chilli:) Czyli gotowanie na całego:)
Moja ślicznotka:)
A to zdjęcie mega mi się podoba:)
Jeszcze kilka ujęć z inspiracji kulinarnych:)
Nuka, którą znacie pewnie już ze zdjęć:)
Walentynkowo:)
I namówiłam Asię do pokazania trochę siebie:)
P.S. Dziś blog kończy tez pierwsze urodziny:) Happy Birthday Lovingit!:) Powoli szykujemy urodzinowy wpis;) Stay tuned:) Lou&Asia

