Inne

Na czym zarabiają te leniwe blogerki?:):):) I co one właściwie takiego robią?

Podobno blogerki tylko piją kawę? W sumie jakby się zastanowić to rzeczywiście dziennie pije ok 3-4 kaw. Tak rozpoczynam swój dzień – pracy oczywiście, bo normalnie zaczynam od totalnego chaosu z córeczkami:) Ale kocham to co robię i kocham nasze zwariowane poranki - przy dobrej kawie oczywiście.

Czerwone cegły ocieplają aranżację salonu, a ten efekt dodatkowo podkreślają kinkiety na ścianie. Szara sofa jest...

W sumie jakby się zastanowić to tyle kaw piłam, kiedy byłam studentką i kiedy pracowałam w różnych innych miejscach. No może teraz mogę sobie pozwolić na tą lepszą, bo często do testów dostaje nowości i mogę  w ramach współpracy wybrać ten ekspres do siebie, który mi przypadł do gustu. I kawę, którą widzicie na zdjęciu zrobiłam właśnie dzięki jednemu z nich. I oczywiście go sobie wybrałam. Jest boski! Zdradzę Wam później markę i typ.

Białe szafki w kuchni rozjaśniają przestrzeń pokoju dziennego. Stanowią kontrast dla czerwonych cegieł, które znajdują...

No dobra zdradzę Wam od razu, bo mi zaraz nie przeczytacie posta:) To KRUPS Evidence+. Za design daje mu 10 i dziesiątkę za 19 programów do robienia kawy, w tym 9 do robienia samych mlecznych. Oh yes:)

Otwarta drewniana półka w białej kuchni dodaje jej lekkości. Paleta barw tworzy klimat skandynawski.

No i za ten aromat kawy i jej intensywny smak – wiadomo. I jeszcze za to, że robi 2 kawy jednocześnie, jeśli tylko chcemy:) 

I bardzoooo lubię rzeczy, które łatwo się czyści i KRUPS Evidence+ ma to opanowane do perfekcji. Tak polecam, jeśli szukacie fajnego ekspresu to koniecznie wybierzcie ten.Dopiero niedawno pojawił się na rynku.

Zanim jednak doszłam do tego momentu, że to ja wybieram na przykład najlepszy ekspres i to czy chcę pracować z daną marką czy nie - minęło bardzo wiele lat pracy kiedyś i ciągłej jej kontynuacji dziś – z tą różnicą, że nareszcie robię to co kocham. Pewnie gdyby nie jedna z moich pierwszych szefowych, której nie cierpiałam, to nie wzięłabym się za podążanie za swoim sercem. To tylko pokazuje, jak złe sytuacje można przekuć na swoją dobrą stronę.

Bloga prowadzę już prawie 7 lat. Wcześniej pracowałam w agencji reklamowej, gdzie prowadziłam ogromne kampanie warte miliony złotych. Potem pracowałam w międzynarodowej korporacji. Byłam też kelnerką, asystentką i zakładałam startupy. Każde doświadczenie było dla mnie równie ważne i każde nauczyło mnie czegoś nowego. Dzięki temu szybko uświadomiłam sobie, czego nie chcę robić.

Relaks (55430)

Nie chciałam mieć nad sobą szefa – to była moja zasada numer 1. Totalnie się do tego nie nadaję. I tu przechodzimy do tego, że blogerzy są szefami siebie samych.

Nie lubiłam wchodzić w schematy. Nie umiałam udawać. I tym samym musiałam znaleźć sobie pracę, gdzie będę mogła być po prostu sobą. Mam zestaw swoich wartości, którym jest wierna. Nie lubię być zależna od innych. Nie cierpię układów i układzików. Lubię sama osiągać cele bez niczyich pleców. Nie cieszyłby mnie mój sukces, gdybym komuś musiałabym być wdzięczna za cokolwiek. Blogerzy więc przede wszystkim powinni być sobą:) I to chyba najbardziej ja loving.

Natomiast uwielbiam współpracować z fajnymi ludźmi. I akurat mam ten przywilej, że pracuje z wieloma agencjami czy markami, gdzie spotykam mnóstwo kreatywnych i ciekawych osób. Pracujemy w fajnej atmosferze, na bardzo partnerskich warunkach.

Lubię mieć też wpływ na to co się dzieje, lubię podejmować decyzję i widzieć ich skutki w rzeczywistości, lubię rozmawiać, lubię inspirować i wykorzystywać w pełni swoją kreatywność.

I taka jest moja praca. I kawę też lubię pić, ją fotografować też. Wiadomo, jak na blogerkę przystało:) I najlepiej z dobrego ekspresu:)

Z kawą (55431)

Jako blogerka zarabiam na reklamach Google AdSense – gdzie wszyscy mówili, nie rób tego, ja zostałam przy swoim i skupiłam się na tworzeniu fajnej treści. Reklamy te dają mi podstawę, dzięki której mogę się utrzymać i mogę pozostać  wierna sobie. Wybieram tylko marki, które pasują do mnie i do mojego profilu. I oto w tym chodzi, aby współpracować z markami, które sobie cenimy i które pasują do nas samych. Skoro sama kupiłabym coś do siebie, to dlaczego miałabym tego nie zarekomendować. I teraz słuchajcie. Skoro polecam coś swoim nazwiskiem to oznacza, że ja się pod tym podpisuje. Dla mnie to tez ogromna odpowiedzialność.

Artykuł sponsorowany na blogu to nie to samo co artykuł w innych mediach. To my wymyślamy koncepcję wpisu. To my rekomendujemy produkty, które same sprawdzimy. Nie przyjmujemy gotowych tekstów napisanych przez specjalistów. Piszemy od serca. Przynajmniej mówię za siebie i za duża grupę nas. I kiedy widzę komentarz „rany znowu reklama”. Ale jak to? Normalnie nas czytacie, my tworzymy sesje zdjęciowe, filmiki, mamy grafików itd. – prowadzimy wszystko i wszystko musimy też opłacić. Serwery, domeny, dodatkowe reklamy, bo facebook tnie zasięgi na potęgę. Nie przyjmuje każdego zlecenia, które do mnie przychodzi. Odrzucam ich bardzo wiele.

Dodatkowo moja praca zajmuje mi od 8 do nawet czasem 12 h dziennie, albo i więcej. Zdarza się, że pracuje nocami.  Czasem mam lżej i jest to kilka godzin. Jak to na własnym. Raz jest bardzo duże tempo, raz mogę trochę odpuścić. Dodatkowo projektuje z mamą, co zajmuje mi full czasu.

Zarabiam więc na projektach, na Google Adsense,na postach sponsorowanych, na warsztatach, prelekcjach itd. Rzadko bywam na eventach. Tak naprawdę nie przepadam za nimi. Bardzo je selekcjonuje i odrzucam 95% zaproszeń. Po prostu kocham to co robie i staram się to robić najlepiej jak mogę. Cenię sobie mój czas z rodziną i moją niezależność, a eventy nie do końca mi się  z tym kojarzą, o ile nie mają fajnego przesłania. Wybieram te najciekawsze.

Kuchnię ozdabiają świąteczne dodatki takie jak np. zielony wianek postawiony na półce. Kojarzą się ze stylem...

A na ten rok 2019 szykuje mnóstwo. Nic nie zdradzam, nie zapeszam, bo przede mną mnóstwooo pracy. Jak zawsze zakasam rękawy i po prostu działam, nie oglądając się na innych, nie porównując ,tylko idąc swoja własną drogą. Uwielbiam też z Wami rozmawiać. Mnóstwo z Was pisze do mnie na Instagramie, komentuje i ja to doceniam. A niebawem pokaże Wam nowe projekty  i będę je Wam relacjonować. Będzie wesoło, oby tylko starczyło mi sił. Bo już tak mam, że czasem nałożę na siebie wręcz zbyt wiele. Taka już moja natura, a pracowitość mam po moim tacie:) I kocham moja pracę. A tymczasem lecę zrobić sobie kawę.

Ściskam Jagoda

 

Zdjęcia: Małgorzata Opala



Aby zadać pytanie musisz się zalogować.
Przejdź do strony logowania »

Jeśli nie masz jeszcze konta przejdź do rejestracji.

Aby dodać do ulubionych musisz się zalogować.
Przejdź do strony logowania »

Jeśli nie masz jeszcze konta przejdź do rejestracji.